|
Przystanek przy zaspie
śro, 31 styczeń 2007
Stołeczne ulice skutecznie zakorkowane przez wszystkie pory roku, pod naporem śniegu tracą resztki przejezdności i przepustowości. Cierpi na tym szczególnie transport zbiorowy i to, jak się okazuje, nie tylko od strony "jezdno-dynamicznej", ale i "pieszo-statycznej".
Dzisiejsza iście surwiwalowa podróż po mieście skłania mnie do zastanowienia nad tym, kto i na jakich zasadach dba o utrzymanie przystanków. Wyjście z autobusu prosto w zaspę lub błotnistą bryję nie zachęca do korzystania z usług ZTM, a przecież na zmniejszeniu liczby samochodów w tym okresie powinno Miastu zależeć szczególnie. Oto parę przystankowych migawek.
Może niepokoję się na wyrost, ale zdjęcia zrobiłem między 9:00 a 13:00, padało słabo, o przyjściu zimy wiadomo od ponad doby. A może by tak postawić na przystankach łopaty? Skoro i tak czeka się na zimnie, można by trochę poodśnieżać.
|
2012
maj 2012
2008
grudzień 2008
listopad 2008
październik 2008
wrzesień 2008
sierpień 2008
lipiec 2008
czerwiec 2008
maj 2008
kwiecień 2008
marzec 2008
luty 2008
styczeń 2008
2007
grudzień 2007
listopad 2007
październik 2007
wrzesień 2007
sierpień 2007
lipiec 2007
czerwiec 2007
maj 2007
kwiecień 2007
marzec 2007
luty 2007
styczeń 2007
2006
grudzień 2006
listopad 2006
październik 2006
wrzesień 2006
sierpień 2006
lipiec 2006
czerwiec 2006
maj 2006
kwiecień 2006
marzec 2006
luty 2006
styczeń 2006
|