Ładowanie...
Moda na BUW
czw, 29 marzec 2007
BUW- to skrót od nazwy Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego.

Booving to spędzanie czasu, przesiadywanie w tamtejszej czytelni przy książce lub w księgarni przy prasie.
To również miły czas poświęcony spotkaniom z przyjaciółmi, spacerowaniu po ogrodzie.

W buuving włączone są także wieczorne atrakcje w podziemiach gmachu na bilardowych rozgrywkach, kręglach, ścianie wspinaczkowej wspólnych posiłkach i dobrej zabawie na dyskotece.

To ulubione miejsce tamtejszych studentów, porównywane do akademickiego kampusu, to sposób na spędzanie czasu, który dla niektórych stał się już stylem życia.

BUW to miejsce odwiedzane przez uczniów, studentów, wykładowców , ale także warszawiaków, którzy chcą się
w spokoju pouczyć lub spędzić miło czas. Z BUW może korzystać każdy, kto skończył 16 lat.
Chętni do korzystania z tamtejszych zbiorów muszą posiadać bilet jednodniowy, lub wyrobić specjalną kartę.





Stołeczny booving skupia się głównie w kawiarence, gdzie można zjeść ciastko i napić się małej czarnej, księgarniach, które oferują świeżą prasę i nowości wydawnicze oraz w wielkiej czytelni, gdzie panuje charakterystyczna atmosfera. To właśnie tam za dnia przebywają odwiedzający BUW studenci, uczniowie, wykładowcy i wszyscy warszawiacy, którzy chcą się w spokoju pouczyć lub poczytać. Do BUW-u może wejść każdy, kto skończył 16 lat.
- Osoby, które chcą skorzystać z naszych zbiorów otrzymają bilet jednodniowy, albo mogą wyrobić sobie specjalną kartę - mówi Liliana Nalewajska z BUW-u.
W przerwie w nauce lub wieczorem, po godz. 21 kiedy zamykany jest główny gmach, boovingowcy chętnie spacerują po dachu gmachu lub schodzą do "podziemi", gdzie czeka na nich cała moc rozrywek. To idealne miejsce, by zrelaksować się po wytężonej nauce, spotkać z przyjaciółmi lub wybrać na podryw. Na dole BUW-u króluje Hula Kula, w której mieści się największa, 34-torowa kręgielnia stolicy oraz bilardowy klub. W Hula Kula jest też dyskoteka czynna w weekendy oraz place zabaw dla najmłodszych, restauracje z kuchnią polską i wegetariańską oraz bar. Na żądnych sportowych wrażeń czeka także ściana wspinaczkowa, gdzie można rozruszać kości po wielu godzinach siedzenia nad książką. Na miejscu można wynająć sprzęt i skorzystać z opieki instruktora.
- W BUW-ie spędzam dosłownie całe dnie, to mój mały świat. Tutaj poznałam narzeczonego, tu mogę poczytać ukochane książki, albo spotkać się z przyjaciółmi. Chyba w pewnym sensie uzależniłam się od tego miejsca - mówi "Echu Miasta" Patrycja Madej, studentka marketingu.
Odpowiedz
Uprawnienia forum
Copyright (c) 2008 Forumblog.pl. All rights reserved.
0.55742979049683 sek.