| Autor | Wiadomość |
|
Przyjeżdża orkiestra
wto, 16 grudzień 2008
Dramat, Komedia
Obsada: Ronit Elkabetz, Sasson Gabai, Uri Gavriel, Imad Jabarin, Ahuva Keren, Rubi Moskovitz, Khalifa Natour, Hilla Sarjon, Eyad Sheety, Shlomi Avraham, François Khell, Hisham Khoury, Tarak Kopty, Rinat Matatov Aleksandryjska Policyjna Orkiestra Reprezentacyjna została zaproszona do Izraela, by wziąć udział w otwarciu Centrum Kultury Arabskiej. Kiedy na granicy muzycy orientują się, że nikt na nich nie czeka, postanawiają sami dotrzeć na miejsce. Niestety na skutek drobnej pomyłki w wymowie nazwy miasta, do którego chcą dojechać, Egipcjanie lądują w dziurze otoczonej pustynia. Na szczęście w Beit Hatikvah trafiają pod opiekuńcze skrzydła Diny (silna, niezależna, piękna Ronit Elkabetz), właścicielki niewielkiej restauracji oraz dwóch przesiadujących u niej bezrobotnych Papiego i Icka. Pierwsze ujęcia kapitalnie wprowadzają w akcję. Muzycy w błękitnych mundurach stojący z niepewnymi minami. Genialny obrazek. A takich kadrów jest w debiutanckim filmie izraelskiego reżysera całe mnóstwo. I jeszcze równie fenomenalne sceny: spotkanie przy telefonie, dyrygowanie na ławce, pierwszy pocałunek. Wszystkie z zewnątrz bardzo spokojne, ale z doskonale wyczuwalnym podskórnym napięciem. W końcu w Izraelu pamięć o wojnie sześciodniowej wciąż jest żywa, z czego Egipcjanie świetnie zdają sobie sprawę. Ale w "Przyjeżdża orkiestra" nie ma żadnych nawiązań do polityki. W filmie znalazło się miejsce wyłącznie dla rewelacyjnie wykreowanych postaci, które muszą zmierzyć się z dość absurdalnym wyzwaniem losu oraz własną samotnością. Widzowie, zwłaszcza miłośnicy czeskich filmów Milosa Formana, poczują się w świecie "Przyjeżdża orkiestra" jak w domu. Eran Kolirin ustalił idealne proporcje między elementami humorystycznymi a dramatycznymi, tworząc znakomity, uniwersalny obraz spotkania ludzi i kultur. |